środa, 29 sierpnia 2012

gray sweatshirt & maxi again

Zgodnie z obietnicą, dodaję post z wybraną przez Was stylizacją :)
Parę dni temu, kiedy robiłyśmy zdjęcia do tego postu, wiatr nie dawał nam żyć. Wiało tak mocno, że odbiło się to również na zdjęciach - za co z góry przepraszam. 
Znowu maxi? - tak! Tym razem połączyłam ją z moją nową zdobyczą 
z second hand'u - szarą bluzą z połyskującym dodatkiem na ramionach. Jest luźno, wygodnie, ale nie zwyczajnie. Myślę, że w takim outficie spokojnie można spędzić cały dzień. Tym bardziej, że pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza, a bluza trochę nas ogrzeje :)

*torebka, którą mam na sobie, jest u mnie na sprzedaż --> TUTAJ
DARMOWE KOSMETYKI CO MIESIĄC! (wystarczy się zarejestrować) :)














zdj. Maria Dubij


bluza - sh / h&m
spódnica maxi - nn
torebka - vintage
balerinki - house





13 komentarzy:

  1. cała góra wygląda bardzo fajnie. i dodatki super dobrane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweterek jest super, strasznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji, gdzie były robione zdjęcia? :)

      Usuń
  3. uwielbiam takie spódnice :)))) bluzka jest świetna!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądasz.
    Piękna biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hey!
    You look so pretty!!!
    I'm just here first, I like your blog so much, so I'm your newest follower!
    Do you want to follow each other?
    Have a nice day!
    XoXo
    Vanessa

    http://lifelikevision.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. love this look and also your blog! It's so nice!!! I follow you!
    Pass to my blog and if it likes you follow me too, I will be so glad :D
    kisses
    http://francescagiusti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć cześć, śledzimy siebie nawzajem i mam do Ciebie wieeelką prośbę: skomentuj ten post: http://szelkaszel.blogspot.com/2012/04/fashionphilosophy-czyli-historia-mojego.html Będę niezmiernie wdzięczna, bardzo mi na tym zależy. Jeśli masz chwilkę to pokomentuj też resztę postów z FW a na pewno jakoś się odwdzięczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta spódnica jest tragiczna! masz jeszcze grubsze w niej nogi niż w rzeczywistości

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Bogu jest do ziemi i nie widać mi w niej moich grubych nóg :) Wybacz Anonimie , że w trakcie zdjęć wiał niesamowity wiatr i musiałAŚ zobaczyć zarys moich tłustych kopytek. Kolejnym plusem jest to, ze sprzedałam ją już i zima nastała także już mnie w niej nie ujrzysz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wszystkie komentarze! Niesamowicie mnie motywują!